Boże, użycz mi POGODY DUCHA

abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić

ODWAGI, abym zmieniał to, co mogę zmienić

i MĄDROŚCI, abym odróżniał jedno od drugiego.

Reinhold Niebuhr (1892-1971)

Jestem byłym pacjentem Ośrodka a przede wszystkim jestem alkoholikiem i narkomanem. W Stanominie narodziłem się na nowo i nauczyłem się że jest inne życie, do którego trzeba dotrzeć jak najszybciej. Do dziś to miejsce jest dla mnie czymś wyjątkowym i myśląc o nim mam wrażenie, że to mój drugi rodzinny dom.

Mam na imię Krzysztof jestem z Gdańska i jestem trzeźwy od 12 lat.

Krzysztof
8 sierpnia 2014

Moja „przygoda” z piciem zaczęła się gdzieś tak około 16-tego roku życia. Dziś ma 52 lata i żyję tylko dzięki kilku ludziom. Dwoje z nich to moja rodzina, żona i nie żyjący już ojciec. Pozostali to wspaniali ludzie którzy stanowili personel ośrodka w Stanominie. Wszystkim im wdzięczny jestem za danie mi wówczas szansy na nowe życie. Skorzystałem z niej. Życzę wszystkim którzy takiej pomocy potrzebują aby trafili jak ja na takich ludzi.
Ach zapomniałbym. To chyba ważne. Właśnie dziś mija 25 lat jak nie piję. Szkoda że nie mogłem spędzić tego dnia z tymi wspaniałymi ludźmi.

Jacek
13 listopada 2013

Witam wszystkich czytelników tej strony. Mam na imię Tomek, jestem absolwentem Ośrodka. Ciszę się że terapia dała mi nowe życie. Nie liczę, jaki okres jestem trzeźwy, nie myślę o tym. Ogromną radość sprawia mi to, że kolejne 24 godziny jestem trzeźwy. Muszę wam powiedzieć, że bardzo lubię wracać do Stanomina na zjazdy, ponieważ pobyt w Ośrodku, te 2 dni bardzo pozytywnie mnie nastrajają. Sama atmosfera, ludzie z tym samym problemem, jakim jest alkohol przypominają mi kim jestem i co tam robię. Pozdrawiam wszystkich.

Tomek
29 stycznia 2013

Witam wszystkich odwiedzających tę stronę. Jestem trzeźwym alkoholikiem od prawie 18 lat (w lutym minie). Jestem absolwentem SP ZOZ WOTUW Stanomino. Byłem tam bardzo dawno, ale zostałem naładowany taką energią, że wystarcza do dzisiaj. Stanomino potraktowałem jak ostatnią deskę ratunku dla mnie. Sam od siebie chciałem tam jechać i poddać się terapii.

Wszystkim w nadchodzącym roku życzę jak najwięcej trzeźwych dni i dużo wytrwałości w tym co robić chcecie.

Cezary
30 grudnia 2012

Mam na imię Jurek, jestem alkoholikiem. Kiedyś nie wyobrażałem sobie, że mam problem alkoholowy, piłem całe swoje dorosłe życie, gdy wydawało mi się, że nie ma dla mnie ratunku, spotkałem trzeźwego alkoholika, który pokazał mi drogę do wspólnoty AA. Dzięki niemu też byłem pacjentem Ośrodka w Stanominie. Było to siedem lat temu. Czas, jaki tam spędziłem był dla mnie prawdziwą szkołą życia. Dzięki Wam poznałem siebie i zrozumiałem jakim byłem draniem. Łzy, które wylałem będąc na terapii zaowocowały tym, że żyję w trzeźwości już 7 lat. Wiem, że czas spędzony na terapii był dla mnie chyba najlepszą rzeczą, jaka spotkała mnie w życiu. Dzięki terapii odbudowałem swoją rodzinę, nabrałem szacunku do siebie, poznałem nowe wartości życiowe. Największą radość przynosi mi służba, jaką pełniłem we wspólnocie AA, bo tylko dzięki wspólnocie, po wyjściu z Ośrodka, wróciłem do życia. POZDRAWIAM!

Jurek
20 grudnia 2012

W Stanominie byłem we wrześniu 2003 r., odbyłem całą terapię. Niestety, nie dawano mi szans na życie w trzeźwości, bo nie umiałem pisać referatów i opowiadań :).Teraz idzie dziesiąty rok i przez ten czas nawet nie pomyślałem, żeby się napić i jestem szczęśliwy :). Stanomino na pewno mi w tym pomogło, bo zobaczyłem ludzkie tragedie i doszło do mnie, że można sobie zniszczyć całe życie.
Pozdrawiam!

Sławek
10 grudnia 2012

Zapraszamy wszystkie osoby, które pragną podzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą związaną z chorobą alkoholową w swoim życiu, do anonimowego opublikowania swojej historii.

Prosimy o nieumieszczanie danych osobowych. Można podać jedynie imię oraz wiek.

SP ZOZ WOTUW Stanomino zastrzega sobie prawo do niepublikowania wszystkich nadesłanych historii oraz do ich poprawy i skracania.

Formularz

Imię (wymagane)

Adres email (wymagane)

Historia (wymagane)

captcha