Każdy człowiek , w każdej sekundzie swojego życia projektuje swoją  przyszłość.
Każda rzecz którą robi, myśli, mówi, jest czymś w rodzaju balona, który unosi go ku przyszłości.
Zależnie od tego, jakie powietrze znajduje się w balonie, leci wolniej albo szybciej, bliżej kurzu i ziemi, albo bliżej ciepła i słońca.
W zależności od tego jakie emocje towarzyszą Ci na co dzień, taka energia znajduje się w unoszącym cie balonie.
Im więcej jest w tobie złości, zazdrości, zła, nienawiści, narzekania, koncentrowania się na wadach i brakach, tym cięższa jest twoja aura, tym niżej latasz.
Im więcej jest w tobie zdrowego optymizmu, dobrych myśli, pozytywnej energii, skoncentrowania na tym, co ważne, tym jesteś lżejszy i szybciej fruwasz.
I tym łatwiej dostajesz się, do jaśniejszych miejsc w naszej galaktyce.
Beata Pawlikowska

„Oporni 2015…”

31 lipca – 01 sierpnia 2015

STANOMINO

Tym razem zaczęło się deszczowo i pochmurnie. Baliśmy się, że takie będzie całe spotkanie. Rozpoczęliśmy zgodnie z planem, ale nie w parku lecz w budynku.
Po oficjalnym przywitaniu i podziękowaniu naszym sponsorom rozpoczęliśmy od psychodramy pt. „Pasja i twój znak zodiaku”.
Chcieliśmy znaleźć coś co wszystkich nas łączy. Udało się.
Kolejny punkt spotkania to prezentacja pasji przy mikrofonie.
Wysłuchaliśmy Andrzeja, który opowiedział o myślistwie. Drugiego Andrzeja, który w stroju ludowym, kaszubskim opowiadał o literaturze. Mieliśmy też Jerzego i jego opowieści o skarbach znalezionych wykrywaczem metali.
Paweł przybliżył nam fanklub marki „Alfa Romeo”.
Adam zagrał na gitarze i pokazywał swoje utwory.
Ciekawie o pływaniu kajakiem z synem, wędkowaniu opowiadał JacekGrzegorz i Przemek przygotowali krótką prezentacje multimedialną swojej pasji teatralnej. Była to ciekawa okazja do refleksji.
Edward opowiadał o swojej fascynacji malowaniem.
Kolejnym punktem był pokaz filmu w reżyserii Katarzyny Adamik pt „Boisko bezdomnych”.
Po filmie mieliśmy spotkanie z Jackiem – pierwowzorem głównego bohatera filmu, zagranego przez Marcina Dorocińskiego. Jacek opowiedział historie powstania filmu oraz odpowiadał na pytania.
Film pokazał, że możliwe jest osiągniecie tego co początkowo wydaje się nieosiągalne.

W przerwie obiadowej natura zrobiła nam miłą niespodziankę, niebo się przejaśniło,wyjrzało słonce i mogliśmy przenieść się do parku.

Po obiedzie mieliśmy szanse na intelektualny relaks. Ryszard i Mieczysław bawili nas swoją kabaretową pomysłowością.
Kiedy zakończyli, przyszedł czas na prezentacje pasji. Mogliśmy nie tylko o nich słyszeć ale je dotknąć i zobaczyć.
Jurek pokazał znalezioną wykrywaczem metalu kolekcje ołowianych żołnierzyków z początku XX wieku.
Jurek całymi godzinami potrafi opowiadać o swoich znaleziskach.

Andrzej przygotował myśliwski poczęstunek – wyroby z dziczyzny spożywane były w towarzystwie myśliwskich trąb.
Kiełbasa wisiała na sznurach pomiędzy drzewami. W całym parku pachniało szaszłykiem. A słyszane dźwięki mówiły nam, że Andrzej jest myśliwym. Był ubrany w myśliwski strój w którym wyglądał imponująco. Ciekawie też opowiadał o lesie i zwierzętach.

Aldona, pasjonatka robótek ręcznych, prezentowała wykonane przez siebie dodatki do ubioru – szaliki, czapki, rękawice, naszyjniki oraz zakładki do książek i całe mnóstwo niepowtarzalnej biżuterii.
Mogliśmy też zobaczyć orientalny materiał z którego przygotowała kilka wyrobów, a niedostępnych u nas np. jedwab.
Chętni mogli też nabyć wyroby Aldony na własność.

Edward pokazał swoje akwarele – poruszające twarze kobiet, głębokie kolory, trudno było oderwać oczy.

Marcin przywiózł kolekcje komiksów, gromadzoną całymi latami. Marcin jest ich autorem. Prezentowane komiksy to pouczająca i poruszająca historia jego życia.

Mogliśmy też oglądać wyposażenie wędkarskie Jacka.

Jurek pokazał nam łyżworolki i opowiedział o własnoręcznie wykonanej kaburze na broń. Kaburze wykonanej z naturalnej ,skrzypiącej skóry, ozdobionej bardzo pomysłowym motywem, do wykonania którego użył rozgrzanego drutu. Mogliśmy też usłyszeć o jego pasji związanej z jazdą na rowerze zwanym „ostre koło”.

Jeszcze pamiętamy piękną serwetę pokazywaną przez jedną z uczestniczek spotkania. Nie pamiętamy jak masz na imię ale pamiętamy twoje dzieło.

Mariusz przyciągał uwagę swoim kucharskim uniformem oraz pysznie pachnącą i smakowitą grochówką, rozdawaną każdemu, kto miał na nią ochotę. Rewelacyjnie było patrzeć jak Mariusz kroi, miesza, pichci, doprawia, smaży. Powstało z tego 50 litrów zupy, która nie była zupą błyskawiczną ale błyskawicznie zniknęła.
Swoje obrazy pokazała również Dorota, która przyleciała do nas z Sardynii. Dorota, widzieliśmy to na własne oczy co potrafisz zrobić pędzlem i jakie to jest fascynujące. III edycja nie może odbyć się bez Ciebie.

Z podziwem patrzeliśmy jak Wiesław w swoim przenośnym warsztacie, kuje żelazo póki gorące.
Dziś to wielka rzadkość, taka umiejętność pokonywania w stali mocy i wydobywania piękna.
Każdy z nas ma w swoim telefonie aparat fotograficzny którym bez końca może zapamiętywać świat ale to w jaki sposób Michał zapamiętał świat obiektywem swego aparatu było dla nas przeżyciem niezwykłym. Michał pokazał fotografie ślimaka z którym skrzyżowały mu się drogi. Pokazał fabrykę w której zarabia na chleb. Pokazał chleb, który jest jeszcze w polu. Dzięki Michał.
Paweł nie tylko opowiedział nam o marce, Alfa Romeo, ale zaprezentował swój samochód, zbiór miniaturek „Alfa” i całą masę historii na temat tej marki. Paweł wjechał między stoiska, przełamał schemat i zamarzyło nam się, żeby w przyszłości ktoś zrobił to samo bryczką, drabiniastym wozem i stanął obok Pawła.

To wszystko co opisaliśmy nie byłoby takie smakowite, gdyby nie ciasto upieczone przez dziewczyny z naszego zespołu – pielęgniarki, salowe, terapeutki. Serdeczne dzięki dziewczyny za serniki, mufinki, jabłeczniki, marchwiaki, murzynki, keksy zajadaliśmy się nimi przez całe dwa dni.
I jeszcze Irenka, która przytargała kosz cukinii i piękny bukiet słoneczników .

Festiwal twarzy i kolorów się nie odbył bo nie pozwalały na to warunki.
Tak dojechaliśmy do kolacji.

Czekaliśmy na zmierzch sprzyjający rozstawianiu ptaków w parku, zapaleniu lampionów pomiędzy drzewami oraz rozmieszczeniu tajemniczych i nostalgicznych kul oświetlonych delikatnie światłem świec.
Nie byłoby pełnego obrazu gdybyśmy pominęli lampiony pływające po stawie.
W parku zrobiło się tajemniczo i refleksyjnie.
Pan Wojciech Węglowski przedstawił swój niespodziewany spektakl.

Po spektaklu rewelacyjny pokaz ogni, przedstawiony z ilustracją muzyczną, pogłębiającą estetyczne doznania. Podziwialiśmy kunszt i perfekcyjność zespołu, który tę prezentacje przygotował.

Przez cały dzień bawił nas zespół „Nasza muza”. Jola przepięknie śpiewała, a Ryszard świtanie grał. „Nasza muza” wypełniała czas pomiędzy prezentacjami, pokazami dając też chętnym szansę na zabawę.
Na zakończenie dnia odbyło się ognisko przy którym śpiewaliśmy piosenki. Przedstawiliśmy bajkę i ułożyliśmy słowa do naszej drugiej już piosenki pt. „Nie bądź sam”
Teraz jest dobry moment aby przypomnieć piosenkę „Obudzić pasje”, która powstała w czasie organizacji I edycji „Opornych na szarość” i stała się naszym symbolem, a którą przepięknie wykonali Jola i Ryszard.
Spać poszliśmy około 1.00, a o 4.30 spotkaliśmy się by przygotować śniadanie na powitanie słońca i kiedy wschodziło o 4.56, byliśmy gotowi.
Śniadanie było koszyczkowe. Każdy przyniósł co miał, było przepysznie; miód w plastrach i słoikach, swojskie jajeczka, drożdżówka, Andrzejowe pstrągi, chleb Izy, twarożki, dżemy , konfitury, masło domowe, ogórki , pomidory i pachnąca kawą kawa. Trudno było się oprzeć.

Kwadrans przed wschodem słońca w poszukiwaniu ciekawych zdjęć wyruszyło kilku pasjonatów fotografowania. Wrócili przemoknięci „po pachy”, ale zadowoleni i z ciekawymi zdobyczami w swoich aparatach.
W trakcie śniadania grupa zapalonych „kijkomaniaków” poszła z Małgorzatą w teren. Kiedy wrócili śniadanie jeszcze trwało, mogli więc uzupełnić energetyczne zapasy.
Pojeść i wypić kawę.

Pomimo budzącego się dnia park zachował swoją tajemniczość. W przygasających lampionach tliło się światło, pachniało wilgocią, śpiewały ptaki, budziło się lato. Była cisza i spokój.

Po ośrodkowym śniadaniu o godzinie 9.40 rozpoczął się wykład Krzysztofa, o diecie antynowotworowej. Krzysztof w niezwykle wciągający sposób tym co mówił zachęcał do dbania o siebie, do zmiany stereotypów i przekonań dotyczących odżywiania. Widać było, że Krzysztofa pasjonuje to co mówi, robi i, że to jest dla niego bardzo ważne, by wiedza, którą ma, poprzez dzielenie się mogła służyć drugiemu człowiekowi.

Prezentacja Krzysztofa była tak ciekawa, że spowodowało to pół godzinny poślizg w planie. Przenieśliśmy się do parku gdzie przygotowywała się do spektaklu, goszcząca u nas drugi raz, grupa teatralna „Recepta”.
Obejrzeliśmy „Siewców”. Był to poruszający spektakl o bliskości, o współpracy, o byciu razem i o wspólnej pracy. Chleb był pokazany jako niezwykle ważny dla człowieka symbol.

Kiedy spektakl się zakończył prosto z festiwalu Woodstock przyjechali: Michał Kielak ze swoją nieodłączną harmonijką oraz Kuba Jędrzejewski, młody, śpiewający gitarzysta. Mieliśmy godzinne refleksyjne spotkanie z bluesem.
Z 45 minutowym opóźnieniem o godz. 13.00 rozpoczął się konkurs strzelecki . W tym samym czasie w trasę do Koszalina wyruszyli motocykliści i „Alfa Romeo”.
Konkurs strzelecki był niezwykle pasjonujący i niemal do końca nie było wiadomo kto wygra.

Mieliśmy o godzinę spóźniony obiad. Po obiedzie wręczone zostały trofea strzeleckie.

Zrobiliśmy drugie, wspólne, pamiątkowe zdjęcie .
Razem wykonaliśmy kolorowy przemarsz po Stanominie, uwieńczony wypuszczeniem setki balonów. Zanim jednak balony zostały wypuszczone pomyśleliśmy czego życzymy drugiemu człowiekowi i wymieniliśmy się z nim balonami.
Okrzyk „Jestem trzeźwy!” słychać było na kilometr.

Specjalne podziękowania, należą się postaci bez której „Oporni na szarość” nie miałyby takiej oprawy graficznej i medialnej, tą postacią jest Bartek.
Bartek uczestniczył w projekcie loga i zaprojektował plakat.
Przez cały czas dokumentował fotograficznie przebieg spotkania. Jego zdjęcia oglądacie na naszej stronie internetowej. Bartek miał też czas by razem z nami grać i śpiewać przy wieczornym ognisku.

Równie serdecznie dziękujemy wszystkim sponsorom, należą do nich:

Pan Włodzimierz Matysiak
Pani Dorota Kręcisz
Pan Krzysztof Dach
Pan Radosław Ponka
Pan Tomasz Zawisza 
Pan Radosław Orliński
Pani Izabela Paszkowska
Pan Sławomir Janiec PPUH „AS” Białogard 
Państwo H.R.Gzyl. Piekarnia – Cukiernia 
Sp.j. „Bravo” Wrzosowo
Pan Kazimierz Usowicz „Bis” P.P.H.U. Białogard
Bractwo Motocyklowe „Żelazny” z Karlina

„Oporni na szarość 2014” już za nami…

W dniach 1-2 sierpnia 2014 w Stanominie odbyło się spotkanie ludzi z pasją pod nazwą „Oporni na szarość”. Spotkanie przebiegało zgodnie z programem umieszczonym na naszej witrynie internetowej.

„Oporni…” w liczbach

W spotkaniu uczestniczyło 120 osób, w tym 40 osób przybyłych spoza Ośrodka oraz 80 pacjentów, aktualnie odbywających terapię. Wśród gości było 15 osób prezentujących swoje pasje.

UCZESTNIKÓW

PACJENTÓW

SPOZA OŚRODKA

PREZENTUJĄCYCH PASJE

Występy artystyczne

Były też osoby, które uświetniły spotkanie występem artystycznym:

  • muzycy z zespołu „Kasa Chorych” Michał Kielak i Jarosław Tioskow
  • Piotr Nagiel ze swoim autorskim programem
  • grupa teatralna „Recepta” z Białogardu, która przedstawiła 2 spektakle teatralne. Dzięki fantastycznym członkom tej grupy, uczestnicy mogli podziwiać mimów obecnych w zabytkowym parku Ośrodka.

Motocykle…

W spotkaniu uczestniczyło również Bractwo Motocyklowe „Żelazny” z Karlina, które wraz z naszymi zmotoryzowanymi absolwentami reprezentowało nasz Ośrodek na terytorium naszej gminy poprzez wspólny przejazd motocyklami.

Prezentacje pasji 🙂

W czasie spotkania, oprócz występów artystycznych, poszczególne osoby publicznie prezentowały swoje pasje i zainteresowania, i tak:

  • Radek zaprezentował zbiór zegarków, a w nim zegarki sprzed 120 lat!
  • Andrzej przygotował potrawy z hodowanych przez siebie ryb. Mieliśmy okazję poznać smak pstrąga przygotowanego na wiele sposobów
  • Zbigniew pokazał fotokronikę z trasy rowerowej poprzez Francję, Hiszpanię szlakiem Camino De Santiago. Trasa z Lepuy do Santiago de Compostela
  • Krzysztof prowadził wykład na temat „Środowisko, a nowotwory”.
  • Mariusz pokazał swoje pasje strzeleckie
  • Rafał pokazał egzotyczne węże: 2 pytony, w tym jeden pyton tygrysi albinos
  • Basia przywiozła piękne wyroby z gliny, wykonane własnoręcznie
  • Edward pokazał swoje obrazy
  • Mogliśmy też zobaczyć 2 obrazy wykonane przez Dorotę. Jeden z nich przysłany przez nią z Włoch. Dzięki Dorota!
  • Tomek zachęcał nas do swojej pasji związanej z narciarstwem.

Oporni na szarość…

To co nas wszystkich łączyło, to: zaangażowanie w spotkanie, wspólne śpiewanie piosenek, wspólnie zatańczyliśmy irlandzki taniec w kręgu, ognisko i rozmowy w rozświetlonym lampionami parku, dyskoteka, nauka chodzenia na szczudłach, wspólne przywitanie słońca, które prowadził Przemek o 04:57, marszobieg do pobliskiej miejscowości, konkurs jazdy na rowerze „szalonego cyklisty” – dyplom zdobył Paweł.

Mamy też własny, niepowtarzalny znaczek „Oporni na szarość”, zjedliśmy legendarny, ośrodkowy sernik, ciastko z uśmiechem… to wszystko można było popić kawą w parku!

Wymieniliśmy dużo ciepłych słów, życzliwych uścisków i przeżywanych emocji.
Uczyliśmy się, by za rok przywitać Was jeszcze lepiej. Dziękujemy wszystkim raz jeszcze!

Plan

Piątek

1 sierpnia 2014, od godz. 10:00
  • Rozpoczęcie, przywitanie, NIESPODZIANKI
  • Koncert Piotra Nagiela
  • Koncert na harmonijce Michał Kielak i Jarosław TioskowDuet bluesowy Jarosław Tioskow (gitara, śpiew) i Michał Kielak (harmonijka ustna). Na codzień obaj panowie są członkami legendarnej białostockiej grupy Kasa Chorych, z tym że Tioskow był w 1975 jej współzałożycielem (razem z harmonijkarzem Ryszardem „Skibą” Skibińskim), zaś Kielak dołączył do niej o jedno pokolenie później. Muzycy w swoim repertuarze prezentują utwory Kasy Chorych i standardy muzyki blues-rockowej. Niewykluczona, próbka materiału z najnowszej płyty zespołu pt. „Orla”..
  • Spektakl teatralny
  • Wyjazd motocyklami z Bractwem motocyklowym „Żelazny” z Karlina przejazd do Połczyna-Zdroju (park zdrojowy)
  • Wykład dyrektora Ośrodka H. Kędzierskiego nt.: „Znaczenie pasji w procesie zdrowienia”.
  • Ognisko – coś upieczemy
  • Dyskoteka z muzyką lat 60-80 prowadzona przez Piotra Nagiela.

Sobota

2 sierpnia 2014, od godz. 04:57
  • Przywitanie słońca
  • Wspólny bieg
  • Nauka chodzenia na szczudłach
  • Wspólne pierwsze pamiątkowe zdjęcie
  • Spektakl teatralny
  • Wykład Krzysztofa Dacha nt. „Wpływ alkoholu, nikotyny i diety na choroby nowotworowe”.

Wrażenia…

  • Pierwsze spotkanie ludzi z pasją to wspaniała idea, również w świetny sposób zrealizowana. Poznałam wielu ludzi i ich pasję, mam nadzieję następnym razem zaprezentować swoją. Mam również piękne zdjęcia z tego spotkania, miło na nie popatrzeć i wrócić wspomnieniem do tych 2 wspaniałych dni. Z serca dziękuję wszystkim, którzy tam byli.

    Ewa
  • Łamanie schematów to już specjalność Bogusi, pomysł oprawa wykonanie perfekcyjne!!! Refleksja, jaka mnie towarzyszy to odkrycie, jak blisko mi do ludzi których znałem do tej pory powierzchownie albo wcale. Nie chcę wymieniać z imienia, żeby przypadkiem kogoś nie pominąć, ale wszyscy uczestnicy, którzy odważyli się ujawniać swoje pasje pokazali tę twórczą, radosną stronę własnych osobowości i że wychodzenie z uzależnienia może być również wychodzeniem z niebytu, szarości, bylejakości życia, może być piękne. Za przepiękne chwile artystyczne uniesienia cudowną atmosferę dziękuję Andrzej alkoholik.

    Andrzej
  • Witam! Jeszcze w tej chwili jestem pod wrażeniem atmosfery jaka panowała podczas trwania spotkania. Dla mnie największych emocji dostarczyła grupa teatralna. Są niesamowici. Było widać zaangażowanie całego Ośrodka. Szczególne podziękowania dla Bogusi, jak zawsze na 120%. Potrafi zarazić swoimi pomysłami innych. Na „Wielki Szacun” zasługuje nasz kolega Bartek. Pracował przed spotkaniem, w trakcie był zawsze tam, gdzie coś się działo. A teraz pracuje nad kroniką, co by zostało dla potomnych.

    Teraz, i w przyszłości będę wspierał i uczestniczył w spotkaniach „Oporni na szarość”. Już się nie mogę doczekać następnego.

    Wielkie dzięki. Pozdrawiam.

    Mariusz (lat 50)
    15 sierpnia 2014
Zapraszamy do podzielenia się swoimi wrażeniami ze spotkania. Prosimy przesyłać je na adres email: oporni@wotuwstanomino.pl.

Wszelkie prawa zastrzeżone! Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć bez zgody SP ZOZ WOTUW Stanomino zabronione.